Witajcie w prosektorium ludzkich lęków. Paradygmat LEGION to nie jest tania wycieczka na okultystyczny sabat - to rygorystyczna ekspozycja na bodziec, czysta psychoterapia poznawczo-behawioralna podana w oparach siarki. Społeczeństwo uwielbia pudrować swoje traumy pastelowym lukrem tanich afirmacji, podczas gdy ciało migdałowate i tak wariuje, pompując kortyzol w krwiobieg na samo wspomnienie nieprzepracowanego cienia. Używamy tu wizerunków demonicznych jako precyzyjnego skalpela diagnostycznego. Te wszystkie rogi, kły i infernalne powidoki to nic innego jak zuchwała personifikacja waszych własnych neuroz, stłumionych stresorów i systemowych patologii, z którymi na co dzień mijacie się w korkach czy korporacyjnych open-space'ach. Wyciągając te bestie na zewnątrz, przeprowadzamy brutalną dekonstrukcję strachu, swoiste estetyczne katharsis. Zamiast udawać, że demony nie istnieją i pozwalać im po cichu trawić wasze synapsy, wyciągamy je za pysk na stół sekcyjny, by rozłożyć ich anatomię na czynniki pierwsze i pomóc wam odzyskać kontrolę nad własnym układem nerwowym.